Liberalna obietnica a realna rzeczywistość
Niepokojąca jest śmiałość organów władzy publicznej w otwartym negowaniu praw obywateli, którzy się tej władzy nie podobają. Ktoś powie, że tak było zawsze. Może i tak, ale nie było powodem do dumy, nie było bezkarne i otwarte.
Na listę dyskusyjną organizacji społecznych kolega przysłał artykuł z bloga think tanku Cosmos Institute. Tytuł artykułu brzmiał "Instytucje liberalne są martwe". Musiał mnie zainteresować.
Wyobrażenia i fakty
Wysyłając artykuł, kolega napisał – ciekawy tekst o tym, jak AI może radykalnie obniżyć koszt (...) składania różnego rodzaju wniosków, skarg, odwołań itp., coś, co na pierwszy rzut oka jest ułatwieniem w korzystaniu z praw obywatelskich, może jednak stać się argumentem za ich ograniczaniem. W kontekście ostatnich dyskusji o dostępie do informacji publicznej łatwo sobie wyobrazić przedstawicieli administracji argumentujących za ograniczeniami, jeśli np. agenci AI zaczną automatycznie składać tysiące wniosków w różnych sprawach. Z kolei ktoś inny napisał – druga strona również powinna ogarniać AI te wnioski… Problem jest symetryczny.
Obaj koledzy nie są z Sieci Watchdog, jak również z żadnej innej organizacji na bieżąco śledzącej, co się dzieje z jawnością. Dlatego jeszcze się nie zorientowali, że tę dyskusję już mamy. Argumenty o masowych wnioskach pojawiają się już w artykułach prasowych i w rozmowach z urzędnikami. Można by pomyśleć, że administracja tonie.
15 lipca 2026 r. w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odbyło się spotkanie przedstawicieli ministerstw i organizacji społecznych o dostępie do informacji publicznej. Na to...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)