Consigliere, czyli jak opluć adwokata
Między adwokatem a consigliere jest podobna różnica, jak pomiędzy politykiem a politykiem łapówkarzem. I poseł Kacper Płażyński z pewnością to wie.
Jednym z mierników poziomu demokracji w państwie jest rzeczywiste funkcjonowanie wolności słowa. Gdy każdy obywatel może wyrażać dowolne opinie nie obawiając się z tego powodu konsekwencji, to znak, że demokracja ma się dobrze. Wolność słowa to gwarancja możliwości wprowadzenia do dyskusji publicznej skrajnie odmiennych opinii i punktów widzenia, możliwość polemik i sporów, które, przynajmniej w teorii, powinny prowadzić do intelektualnej syntezy.
Oczywiście w wyniku tego pojawiają się wypowiedzi skrajnie nielogiczne i odbiegające od intelektualnej rzeczywistości. To skutek uboczny demokracji, który trzeba zaakceptować, bo prawo do wolności słowa nie może być w żaden sposób limitowane oceną logiki czyichś wypowiedzi. Takie działanie było klasyczną cenzurą. Jednak w takich wypadkach trzeba skorzystać z prawa do polemiki, by w przestrzeni publicznej takie treści nie pozostawały bez komentarza.
Consigliere mafiosów
Gdy wybuchła afera Zondacrypto rzucająca niezbyt pochlebne światło na część prawej strony sceny politycznej, poseł Kacper Płażyński stwierdził: Giertych jest consigliere mafiosów i Donalda Tuska. Cel tej wypowiedzi był jasny – poprzez zdyskredytowanie obrońcy jednej z osób...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)