Konkursy tak, ale nie jako baza awansów
Politycy niech zabiorą się za gospodarkę, obronność i zdrowie, a prokuraturę zostawią w spokoju. Skorzystają wszyscy, a najwięcej obywatele – mówi prokurator Jacek Skała z Prokuratury Rejonowej Kraków-Krowodrza.
Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości i prokurator generalny, chce wprowadzić konkursy na wyższe stanowiska i awanse w prokuraturze. To dobry pomysł?
Ja rozumiem Waldemara Żurka. Jest w bardzo trudnej sytuacji. Sędziowie na wyższe stanowiska mają bowiem konkursy przed Krajową Radą Sądownictwa, a prokuratorzy nie mają przed Krajową Radą Prokuratury. Mało tego, dziś najprawdopodobniej mimo przeprowadzenia konkursu na wyższe stanowisko w sądzie taka osoba nie zostanie powołana na urząd przez prezydenta Nawrockiego, jeśli była zaangażowana w konflikt o stołki, nazywany często przywracaniem praworządności. Mówiąc wprost, KRS może sobie robić konkursy na wolne stanowiska, ale i tak zwycięzcy nie przejdą sita na Krakowskim Przedmieściu co najmniej przez najbliższe cztery lata. I teraz wejdźmy w skórę ministra Żurka, który w tym samym czasie hojnie miałby rozdawać tytuły w prokuraturze. Wydaje mi się, że ten dyskomfort pana ministra doprowadził do decyzji o wstrzymaniu awansów i wprowadzeniu procedur konkursowych. Pomysłu tego nie należy całkowicie skreślać. My też jako środowisko postulujemy w pewnym ograniczonym zakresie konkursy, ale nie chcemy, by były one bazą do systemu awansów w prokuraturze.
To jak ma to wyglądać? Dlaczego tak? Lub dlaczego nie?
Jest tylko jeden system awansów w prokuraturze i sądach, który pozostaje wyrwany z politycznego uścisku....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)