Chorzy zakładnikami polityków
Tegoroczny budżet NFZ to fuszerka. Życie ciężko chorych Polaków nie powinno być elementem szantażu wobec prezydenta, by podpisał podwyżki podatków.
Zapewne wielu z was zginie, ale jest to poświęcenie, na które jestem gotów” – nie wiem, czy scenarzyści „Shreka” mają świadomość, jak świetnie te słowa lorda Farquaada przyjęły się u polskich polityków odpowiedzialnych za system ochrony zdrowia. Najnowszy budżet NFZ to bubel, który może się błyskawicznie rozsypać. Na starcie brakuje w nim kilkunastu miliardów złotych, a spora część wpływów zaplanowana jest mocno życzeniowo. W efekcie pierwsi pacjenci mogą być odsyłani ze szpitali już nie jesienią, kiedy to dotychczas zaczynało brakować środków na planowe przyjęcia, ale tym razem nawet w pierwszej połowie roku.
Fuszerka to mało powiedziane. W budżecie publicznej ochrony zdrowia nie tylko zapisano wpływy z podniesienia akcyzy na alkohol, co...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)