Wytyczne równie ważne, jak ustawa
Dla przedsiębiorców ważne są nie tylko same przepisy zakazujące ekościemy, ale też wskazówki dotyczące ich stosowania. Pytają choćby o to, kto będzie wydawał zielone certyfikaty. UOKiK wciąż pracuje nad wytycznymi.
W piątek, 4 września, Sejm uchwalił ustawę zakazującą greenwashingu. Chodzi o posługiwanie się wprowadzającymi w błąd etykietami o „byciu eko” albo zapewnieniami, że produkt jest w „100 proc. biodegradowalny”. Choć teoretycznie już dziś wykorzystywanie tego typu nieprawdziwych sloganów jest karalne, to w praktyce, ścigając nadużycia, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) musi podpierać się ogólnymi przepisami chroniącymi konsumentów przed nieuczciwymi praktykami. Od 27 września 2027 r. greenwashing dołączy do listy czarnych praktyk handlowych jako osobna pozycja.
Uchwalaniu nowych przepisów towarzyszyły liczne kontrowersje. Podczas II czytania, w wyniku nacisku ze strony przedsiębiorców, zdecydowano o przesunięciu terminu wejścia w życie ustawy o rok (początkowo miała obowiązywać od 27 września br.). Posłowie opozycji wskazywali również na problem zbiegu kilku systemów certyfikacji i przekonywali, że przedsiębiorców oraz samych konsumentów czeka informacyjny chaos.
Chodzi o to, że zgodnie z ustawą greenwashingową, twierdzenie o ekologicznym charakterze produktu powinno być poparte wiarygodnym certyfikatem wydawanym przez instytucję działającą zgodnie ze standardami unijnymi (dziś niektórzy producenci „eko” status swojego towaru potwierdzają dokumentami wydawanymi przez kontrolowane przez siebie instytuty). Jednocześnie w...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)