Radość poszukiwania i spełniania miło
ROZMOWA
Jarosław Kilian, reżyser -- przed sobotnią premierą "Snu nocyletniej" w Teatrze Polskim w Warszaw
Radość poszukiwania i spełniania miło
Pana poprzednie warszawskie spektakle: "Balladyna" w Teatrze Powszechnym i "Pastorałka" w Teatrze Polskim były silnie nacechowane umowną ludowością scenografii pana ojca, Adama Kiliana. Jaki wpływ na pana reżyserię ma rodzinna tradycja plastyczna?
JAROSŁAW KILIAN: Czerpiąc z tradycji, którą nasiąkałem w domu, poszukuję własnej drogi. Nie robię teatru plastycznego. W swoich spektaklach staram się dojść do efektu, który może nie jest awangardowy, ale jest czymś nowym, pewnym rozbudowaniem czy uzupełnieniem dorobku poprzedników. Moja współpraca z ojcem tylko pozornie może wydawać się łatwiejsza. Naprawdę jest trudniejsza, ponieważ...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)