Seksafera w USA
Blady strach padł na waszyngtońskich polityków. Przynajmniej tych, którzy w przeszłości korzystali z usług najsłynniejszej stołecznej agencji towarzyskiej
W swych kolejnych kampaniach wyborczych republikański senator z Luizjany David Vitter wiele mówił o wartości rodziny i świętej instytucji małżeństwa. W wyborczych wideoklipach sypał swoim dzieciom płatki kukurydziane do misek i całował żonę w czoło.
Dziś jest negatywnym bohaterem telewizyjnych wiadomości i pośmiewiskiem liberalnych blogerów. Okazało się bowiem, że był klientem ekskluzywnej agencji towarzyskiej prowadzonej przez Deborę Jeane Palfrey, znaną szerzej jako...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)