Stosując prowokacje,trzeba mieć dowody
Marek Domagalski | Gdybyśmy znali wszystkie fakty, moglibyśmy ocenić, czy prowokacja z próbą wręczenia łapówki przez CBA, która dotknęła także Andrzeja Leppera, była zgodna z prawem
Kilka rzeczy jest natomiast pewnych. Po pierwsze, służby muszą reagować, gdy mają wiarygodne informacje o przestępstwie.
Poza tym, decydując się na prowokację, muszą mieć mocne dowody, zwłaszcza gdy chodzi o tak wysokiego urzędnika państwowego. W przeciwnym razie łatwo mogą się narazić na zarzut politycznego ataku.
Po drugie, służby, działając nawet z najszlachetniejszych pobudek, w żadnym wypadku, stosując prowokację, nie powinny inspirować do popełnienia przestępstwa. Służby specjalne mogą bowiem stosować prowokację tylko w sytuacjach wyjątkowych. Muszą mieć ku temu wyraźne powody. Nie wystarczy ogólna wiedza, że np. w danym urzędzie biorą łapówki. Krótko mówiąc, konieczne są informacje...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)