Balijski masaż nad Bałtykiem
Juracka Bryza położona jest tuż przy plaży, wśród pachnącego sosnowego lasu. W latach 70. mówiło się o niej szeptem - był to ośrodek dla partyjnej i rządowej wierchuszki. Teraz służy jako prywatny luksusowy hotel.
-W Juracie mamy wspaniałe powietrze, mikroklimat - zapewnia dyrektor hotelu Artur Kluczewski. -Można wypocząć w spokoju, chodzić na spacery. Dla zdrowia same masaże nie wystarczą.
Nadbałtycka Coco BeachNa pierwszy rzut oka hotel nie imponuje rozmachem: to zespół niewysokich budynków. Z niedużej recepcji wchodzi się na nieduży dziedziniec z fontanną i basenem. Odkryty basen ostatniego dnia czerwca nie jest jeszcze czynny -trwa napełnianie wodą. Robotnicy montują dach nad letnią restauracją. Za to na obszernym drewnianym tarasie od strony morza, na białych plastikowych leżakach wygrzewają się już goście. Są też stylowe wiklinowe kosze plażowe.
Drewnianymi schodkami zbiega się wprost na plażę. Coco Beach -głosi napis i w tym stylu jest zagospodarowana - polinezyjskie parasole z suchych liści palmowych, drewniane stoliki, ławeczki, bar...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)

343170