Tarcza i przepaść
Zastanawiające, że twarde negocjacje rząd Tuska prowadzi tylko z USA. W podobny sposób nikt nie mówi o stosunkach z Rosją, Niemcami czy Francją – pisze polityk PiS
Stosunek do tarczy antyrakietowej to najważniejszy sprawdzian polityczny premiera Donalda Tuska. Albo Tusk najważniejszą dzisiaj kwestię polskiego bezpieczeństwa rzuci na żer specom od propagandy, albo zachowa jeden z podstawowych kierunków polityki zagranicznej niepodległej Polski.
Ryzykowne warianty
Pierwsza interpretacja mówi, że od wielu już tygodni obserwujemy przygotowywanie dekoracji politycznych do powiedzenia Amerykanom „nie”. Wskazują na to słowa, którymi politycy PO określają relacje z USA. „Rozmowy” zostały zastąpione przez „negocjacje”, a pożądany charakter relacji najczęściej określany jest jako „twardy”. Od debaty o wychodzeniu polskich żołnierzy z Iraku każda praktycznie wypowiedź o relacjach polsko-amerykańskich ze strony PO zawiera szereg zastrzeżeń i wątpliwości. Zupełnie jakby przyświecał im cel: zasiać niepewność co do atlantyckiego kierunku polityki w umysłach Polaków.
Zastanawiające, że nikt nie zapowiada twardych relacji np. z Rosją czy sojusznikami – Niemcami lub Francją. Eksperci wskazują, że dla rządu Donalda Tuska korzystne byłoby podzielenie sceny politycznej także wokół spraw zagranicznych. W wariancie tym mieści się też, coraz bardziej prawdopodobne, udawanie w nieskończoność, że trwają jakieś rozmowy, i symulowanie, że „piłka jest w grze”, aż projekt całkowicie straci na aktualności. Ten wariant pozwoli uniknąć kłopotliwego powiedzenia...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta