Gospodyni w mackiewiczowskiej parafii
Dziwnym posunięciom Niny Karsov-Szechter towarzyszyło pomijanie w kolejno wydawanych tomach tego, co z polskiego punktu widzenia jest w twórczości Józefa Mackiewicza najważniejsze: problematyki katyńskiej
W 1976 roku w liście do Ignacego Wieniewskiego, redaktora „Pamiętnika Literackiego”, Józef Mackiewicz przytoczył znamienną historię dotyczącą prawdziwego autorstwa książki „Zbrodnia katyńska w świetle dokumentów z przedmową gen. Andersa”, de facto napisanej przez Mackiewicza właśnie. Otóż, gdy w 1945 r. w Rzymie pisarz po raz pierwszy usłyszał sugestię, by ze względu na popularność Andersa pracę tę wydać pod nazwiskiem generała, udał się do szefa Wydziału Propagandy, Kultury i Prasy II Korpusu mjr. Stefana Benedykta, pytając, co myśli o takiej procedurze. „Benedykt – relacjonował Józef Mackiewicz – kilka razy odchrząknął, zrobił dowcipną minę i zapytał mnie:
– A zna pan anegdotę o księżej gospodyni?
– Nie znam.
– Księża gospodyni w pierwszym roku mówi: »To wszystko księdza proboszcza«. W drugim: »Nasze«. A w trzecim: »Moje«. – Pośmieliśmy się, i na tym się skończyło”.
Po wydaniu „Zbrodni katyńskiej...” w Londynie i nieprzyjęciu przez Mackiewicza oferowanych mu za książkę
30 funtów, autor powtórnie wybrał się do tego samego majora Benedykta. „Czy pan pamięta – spytał – jak mi opowiadał anegdotę o księżej gospodyni?
– A wie pan, że nie pamiętam...”.
W rolę księżej gospodyni od dłuższego czasu z powodzeniem wciela się Nina Karsov-Szechter, spadkobierczyni praw do utworów Józefa...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta