Jedna władza, jedna elita
Wiadomość o zwolnieniu Janiny Jankowskiej z uznawanej za prestiżową prywatnej szkoły dziennikarskiej dla części środowiska – tej, śmiem twierdzić, która nie uległa jeszcze całkowitej degrengoladzie w propagandowej służbie jedynie słusznej władzy – stanowi wstrząs.
Wstrząs, bo Jankowskiej nie postawiono żadnych zarzutów, co zresztą byłoby niemożliwe, gdyż zarówno jej profesjonalne umiejętności, jak i etyka zawodowa pozostają poza dyskusją. Jednej z legend niezależnego dziennikarstwa oznajmiono, że musi odejść, bo ma „propisowskie...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)