Pradziadek Puszkina też ma pomnik
Starania o jego budowę trwały pięć lat. Pomnik stanął właśnie w samym centrum Wilna
Pomnik ma trzy metry wysokości i upamiętnia nie tylko Aleksandra Puszkina, ale również jego sławnego pradziadka – czarnoskórego Abrama Hannibala, który przybył do Rosji z Afryki jako niewolnik, a potem szybko stał się ulubieńcem cara Piotra I. Wizerunki obu umieszczono na dwóch złączonych ze sobą dłoniach, które mają symbolizować „matkę Rosję". Góruje nad nimi prawosławny krzyż.
– Puszkin to wielki Rosjanin, symbol rosyjskiej kultury. Tak wielki, jak dla Polski i Polaków na Litwie Adam Mickiewicz. Dlatego mniejszość rosyjska chciała, by powstał ten pomnik – mówi „Rz" litewski Rosjanin Grigorij Potaszenko, historyk z Uniwersytetu...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
