Gruzja: druga rewolucja róż?
Na ulicach gruzińskich miast doszło do walk z policją. „Koniec władzy Micheila Saakaszwilego jest bliski” – głosi opozycja
– Rewolucja już się zaczęła i sprowokowały ją obecne elity – oświadczyła wczoraj szefowa ruchu Zjednoczona Gruzja Nino Burdżanadze. Z trudem udało jej się przedostać do gmachu publicznej telewizji strzeżonej przez oddziały policji i sił specjalnych. Od soboty przed budynkami tej stacji w Tbilisi i Batumi trwały protesty przeciwników prezydenta Micheila...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)