„Niewinni czarodzieje”, czyli warszawski clubbing sprzed lat znów w kinie
– Uważałem go za swój nieudany film. Więcej, nie lubiłem go – mówi o „Niewinnych czarodziejach" Andrzej Wajda. – Wydawało mi się, że bohater grany przez Tadeusza Łomnickiego jest zanadto wykreowany, dialogi są zbyt literackie, że nie jest to kino, do którego jestem przeznaczony. Ale teraz, po 50 latach, zobaczyłem film ponownie. Wróciły wspomnienia......
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
