Soczi: zakaz sprzedaży marihuany
Dla kogoś takiego jak ja, kto nie interesuje się zbytnio sportem, najciekawsze i najbardziej podniecające momenty zimowych igrzysk olimpijskich mają miejsce wtedy, gdy partner w jeździe figurowej na lodzie upuści swoją partnerkę. Zdarza się to jednak coraz rzadziej, więc zamiast oglądać, czytałam gazety i informacje w internecie.
Psy. Władze Soczi (które znajdują się w Moskwie) wydały zarządzenie, że należy się przed igrzyskami pozbyć bezpańskich psów, które grasowały po mieście (koty zresztą też, jak wynikało ze zdjęć, ale o nich nie było specjalnego dekretu). Zrobiono przetarg na rakarzy, ale dowiedział się o tym Zachód, narobił szumu i przestano polować na psy za dnia.
Bezpańskie psy w Soczi nie wzięły się znikąd, ot tak na złość Putinowi. Stały się bezpańskie, gdy wyburzono tysiące domów i mieszkań i wysiedlono ich mieszkańców nie wiadomo dokąd. W odróżnieniu od swoich psów nie biegali wychudzeni i brudni po pięknym,...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)