Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Prehistoryczny cios miłosierdzia

01 marca 2014 | Nauka | Krzysztof Kowalski
Gatunek mamuta włochatego nie wytrzymał zmian klimatu i szaty roślinnej
źródło: AFP
Gatunek mamuta włochatego nie wytrzymał zmian klimatu i szaty roślinnej

Archeozoologia | Człowiek nie był sprawcą zagłady mamutów. Głównym winowajcą okazał się klimat.

Mamut włochaty (Mammuthus primigenius) pojawił się około 250 tys. lat temu, najpierw w Europie i w Azji, potem w Ameryce Północnej. Mierzył do 3,5 m wysokości i ważył do sześciu ton. Gigantycznymi ciosami (kłami) walczył z konkurentami lub wygrzebywał rośliny spod śniegu.

Mamuty włochate przybyły do Ameryki Północnej podczas epoki lodowej przez pasmo lądu zwanego Beringią. Obecnie jest to oceaniczna Cieśnina Beringa. W epoce lodowej poziom oceanu był niższy od obecnego o mniej więcej 120 m, a dzisiejsza cieśnina stanowiła suchy pomost między lądem azjatyckim i amerykańskim. Z tego połączenia, oprócz zwierząt, skorzystali także ludzie.

Paleoindianie na polowaniu

Właśnie z przybyciem na ten kontynent łowców z Azji była powiązana hipoteza wyginięcia mamutów w Ameryce. Powstała ona cztery dekady temu. Według niej Paleoindianie mieli rozpocząć nadmierne polowania na mamuty włochate (overkilling hypothesis), a także na inne gatunki wielkich ssaków, między innymi na mastodonty i bobry olbrzymie (ten...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 9777

Wydanie: 9777

Spis treści

Publicystyka, Opinie

Zamów abonament

Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii. Jeżeli nie zmienisz ustawień, cookies będą zapisywane w pamięci Twojego urządzenia. Więcej w Polityce prywatności.

Zamknij