O dwóch takich, którzy zrobili karierę dzięki Warszawie
Nowa płyta pianisty Ingolfa Wundera to zagrane ze swobodą dwa ogromnie popularne koncertowe hity.
Wyglądają jak wnuczek i dziadek, zwłaszcza że dobiegający trzydziestki Ingolf Wunder wciąż ma w sobie coś z chłopca. Widać, że łączy go nić porozumienia ze starszym o pół wieku Vladimirem Ashkenazym, a ten album jest po części przypomnieniem ich wspólnych korzeni artystycznych.
W życiorysach obu artystów ważną rolę odegrała Warszawa, tu zaczęły się ich kariery. Austriak Ingolf Wunder zdobył II nagrodę na Konkursie...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
