Muzyczne wybory intelektualisty
Od lat brytyjski tenor cieszy się opinią artysty absolutnie wyjątkowego, ale którego występy jednocześnie prowokują do dyskusji.
Początkowo nic tego nie zapowiadało. Z wykształcenia Ian Bostridge jest zresztą historykiem. Pracę doktorską pisaną na Oksfordzie, a opublikowaną w 1997 roku, poświęcił magii w życiu publicznym w Anglii w latach 1650-1750. Profesjonalnym śpiewaniem zajął się już po doktoracie. Miał 27 lat, ale szybko zwrócił na siebie uwagę, bo nie tylko dysponuje głosem o szlachetnej naturalności, ale też doskonale wie, w jakiego typu muzyce może w pełni ukazać swe wokalne walory.
Miał przy tym odwagę wtargnąć na teren niemieckiej pieśni romantycznej, a w tej dziedzinie Brytyjczyk może być uznany za barbarzyńcę. Jeśli jednak nawet jego interpretacje odbiegają od wzorca wyznaczonego przez wielkich...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
