Kwartet jak jazzband
Zespół za rok będzie obchodzić 20-lecie wspólnego muzykowania, ale tych artystów nadal przepełnia młodzieńcza energia.
Ogromną popularność zyskało zdanie recenzenta „New York Timesa", który po występie Quatuor Ebéne napisał, że to „kwartet smyczkowy, który z łatwością przeobraża się w jazzband".
W wywiadzie dla „Die Zeit" wiolonczelista Raphael Merlin tak potem komentował: - Chodzi o nasz koncert w 2009 roku w Poisson Rouge w Nowym Jorku. Zagraliśmy divertimento Mozarta, kwartet Debussy'ego, a po krótkiej przerwie wiązankę standardów jazzowych. W drodze powrotnej w samolocie spojrzałem przez ramię siedzącej obok mnie kobiety czytającej „New York Timesa" i zobaczyłem to zdanie. Pomyślałem, ciekawe który to kwartet zmienia się w jazzband? Ten cytat dobrze oddaje nasze...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
