Tauron uczy swoich energetyków i górników
Niemal 4,5 tys. rąk do pracy zabraknie na przestrzeni dziesięciu lat w katowickim koncernie. Na zatrudnienie szansę mają specjaliści z twardymi umiejętnościami technicznymi.
Z luką pokoleniową zmagają się dziś wszystkie spółki sektora energetycznego. Tauron, który systematycznie redukuje zatrudnienie (w 2017 r. liczba etatów spadła o ponad 700, do ok. 23,8 tys.), m.in. w ramach programu dobrowolnych odejść w biznesie dystrybucyjnym i wytwórczym, zidentyfikował jednak, że w przyszłości zabraknie mu wykwalifikowanych pracowników technicznych. Chodzi m.in. o elektromonterów, górników, ślusarzy, maszynistów, monterów czy dyżurnych ruchu, ale także inżynierów elektryków czy elektroenergetyków. Powód to m.in. przejścia na emeryturę...
Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)