Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Ponury akt oskarżenia

03 października 2018 | Kraj | Aleksander Hall

Obraz złożony z samych przywar nie jest prawdziwy

Do napisania tego tekstu skłoniła mnie lektura weekendowego numeru „Gazety Wyborczej", w którym znajduje się 20 stron poświęconych Kościołowi katolickiemu w Polsce, a właściwie jego duchowieństwu. Redakcja te materiały nazwała raportem o polskim Kościele. Osobliwy to raport, który pokazuje niemal wyłącznie grzechy, przewiny i błędy kleru. Jakie? Hipokryzję, skrajny klerykalizm, chciwość, ale przede wszystkim pedofilię, ukrywanie związków homoseksualnych lub z kobietami, w których rodzą się dzieci nieznające swych prawdziwych ojców.

Pojawił się także zarzut – w tekście Jana Hartmana – że Kościół w Polsce stoi ponad prawem, co rzekomo ma sankcjonować „wiernopoddańczy konkordat". Odsuwam na chwilę tę ostatnią kwestię, chcę odpowiedzieć na pytanie, czy powyżej wymienione negatywne zjawiska rzeczywiście występują w polskim Kościele. Odpowiedź jest twierdząca. Niewątpliwie są duchowni, grzeszący przeciwko szóstemu przykazaniu i dopuszczający się nadużyć seksualnych. Są hipokryci i ludzie chciwi. Musi jednak paść pytanie o skalę tych postaw i zjawisk. Teksty zgromadzone w „raporcie" sugerują, że jest ona bardzo duża, a może nawet ogromna, chociaż nie przytaczają dowodów na poparcie tej tezy. Na podstawie mojej znajomości duchowieństwa uważam, że opisywane zjawiska mają niewielki zasięg. Chociaż ze zrozumieniem odnoszę się do...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum to wszystkie treści publikowane w "Rzeczpospolitej" od 1993 roku.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum
Wydanie: 11170

Wydanie: 11170

Spis treści
Zamów abonament