Elvis wiecznie żywy
Prawami do wizerunku handluje się na wielką skalę – od rynku mody, sportu rozrywki po rynek idei.
Wizerunek to dobro osobiste ścisłe związane z osobowością człowieka. Podlega oczywiście ochronie prawnej, która jednak co do zasady wygasa z chwilą śmierci osoby sportretowanej. To jeden z podstawowych dogmatów prawa cywilnego. Czy deep fake i jego rosnąca popularność doprowadzi do skruszenia tej zasady?
Wykorzystanie wizerunku danej osoby wymaga jej zgody. I choć od tej zasady mamy kilka wyjątków (dotyczących osób publicznych, zbiorowości lub sytuacji, gdy portretowany przyjął wynagrodzenie za pozowanie), to na polu komercyjnym, publicznym, politycznym będą one miały nikłe zastosowanie. Wystarczy jednak, że wykorzystanie miałoby dotyczyć wizerunku osoby, która już nie żyje, by ta zasada zniknęła i korzystać z tego cennego dobra można było w miarę swobodnie. Piszemy: „w miarę”, bo jednak obrońcy wizerunku poszukują (i czasami znajdują) jego ochrony na dwóch płaszczyznach.
Gumy z łapaczem i miotaczem
Po pierwsze, wskazują oni na przepis prawa autorskiego, który pozwala na dochodzenie roszczeń związanych z wykorzystaniem wizerunku aż dwadzieścia lat pod śmierci osoby, do której wizerunek należał. Pozostaje jednak...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta