Kampania bez fajerwerków
Referendum nie wypełniło ani celów politycznych PiS, ani obaw opozycji o zaangażowanie publicznych pieniędzy.
W niedzielnym referendum przeprowadzonym równolegle do wyborów parlamentarnych niemal wszyscy głosujący, odpowiedzieli cztery razy „nie”. Pytania dotyczyły wyprzedaży majątku państwowego podmiotom zagranicznym, podniesienia wieku emerytalnego, likwidacji bariery na granicy i przyjęcia tysięcy nielegalnych imigrantów. Na „nie” odpowiedziało odpowiednio 97,5 proc., 96 proc., 97,8 proc. i 98,6 proc.
Wyniki nie zaskakują, bo opozycja i większość komentatorów od początku przekonywało, że pytania są skonstruowane tak, by trudno było odpowiedzieć w inny sposób niż „nie”. Spełniły się też przewidywania dotyczące frekwencji. Według IPSOS wyniosła ona 40 proc. i zbliżyła się do wyniku PiS w wyborach, co oznacza, że udział w referendum wzięli głównie wyborcy partii Jarosława Kaczyńskiego.
Polityczne cele
Taka frekwencja oznacza, że referendum nie jest wiążące, jednak nie o to chodziło PiS. Pomysł referendum po raz pierwszy pojawił się w czerwcu tego roku, w chwili, gdy kampania PiS znajdowała się w kryzysie. Pierwotnie miało dotyczyć tylko jednej kwestii...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta