Chcąc finansować obronność, trzeba ciąć wydatki lub ściągać więcej podatków
Rządy będą poprzez regulacje coraz bardziej narzucać firmom działania mające wzmocnić ich odporność – mówi Marieke Blom, główna ekonomistka Grupy ING.
Ważnym tematem w Polsce jest od grudnia nowa amerykańska Narodowa Strategia Bezpieczeństwa, bardzo antyunijna. Jaki może być jej wpływ na gospodarkę europejską? Być może rozmawiała pani o tym z innymi ekonomistami lub biznesem. Mówiąc wprost, my w Polsce jesteśmy przerażeni.
Powiedziałabym, że świadomość tego, co się dzieje, jest w holenderskim środowisku biznesowym niższa niż w Polsce.
To kwestia geografii i historii.
Ten temat nie odgrywa jeszcze w dyskusjach biznesu takiej roli, jaką powinien, choć ma ogromny wpływ na Europę. A kiedy pyta mnie pan, jako ekonomistkę, co to oznacza dla Europy, odpowiem tak: Europa była projektem, którego celem było odpolitycznienie relacji, upewnienie się, że wszystko opiera się na gospodarce, współzależności i zasadach – jak najmniej polityki, jak najmniej napięć. Świat zmierzał w tym samym kierunku, ale teraz jest dokładnie odwrotnie: zmierza w kierunku rozgrywki siłowej. Ktoś może więc winić Europę (że nie nadąża z odpowiedzią na te zmiany – red.), ale po prostu trudno jest zrobić coś, przeciwko czemu się powstało. Europa została zorganizowana po to, aby zapobiegać rozgrywce siłowej, a teraz musi ją prowadzić.
To są okoliczności zewnętrzne.
Oznacza to, że Europa musi priorytetowo traktować odporność....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
