Reforma procedury karnej na finiszu
Adwokaci żałują, że zmiany dotyczące tymczasowego aresztowania są zbyt zachowawcze, prokuratorzy narzekają na koszty, jakie wygeneruje nowelizacja, ale i tak wszyscy spodziewają się prezydenckiego weta. A to może oznaczać kary dla Polski.
Sprawozdanie komisji ds. zmian w kodyfikacjach (sejmową dyskusję nad nim zaplanowano na środę wieczór) powstało na bazie kilku projektów nowelizacji kodeksu postępowania karnego: rządowego, przygotowanego na podstawie projektu Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego, oraz kilku poselskich. Ostateczny kształt w dużej mierze uwzględnia głównie rządowe propozycje.
Projekt z jednej strony przewiduje ociosanie procedury z sukcesywnie dodawanych narośli w postaci wiążących sprzeciwów prokuratora – przykładowo przy zmianie tymczasowego aresztowania na poręczenie majątkowe (art. 257 § 3 k.p.k.), możliwości zastosowania listu żelaznego (art. 281 k.p.k.) czy wyłączenia jawności rozprawy (art. 360 § 2 k.p.k.).
Z drugiej zaś stanowi implementację unijnych dyrektyw – w zakresie prawa do obrony, dostępu do tłumacza, informacji o stanie sprawy czy domniemania niewinności.
By uczynić zadość postanowieniom dyrektywy i zapewnić od lat oczekiwany przez kolejnych rzeczników praw obywatelskich standard w postaci dostępu do obrońcy od pierwszego zatrzymania, projekt przewiduje zmianę definicji podejrzanego (art. 71 § 1 k.p.k.) poprzez nadanie jej brzmienia: za podejrzanego uważa się osobę, co do której zebrane dowody dostatecznie uzasadniają podejrzenie popełnienia przez nią przestępstwa i wobec której podjęto czynność procesową ukierunkowaną na jej ściganie....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)