O pożytkach z przeprowadzki
Kiedyś to były czasy? Nie mam co do tego pewności. Mam jednak wrażenie, że kiedyś – mimo wszystko – funkcjonowały pewne instytucje, na przykład Trybunał Konstytucyjny, o Krajowej Radzie Sądownictwa nie wspominając.
Przychodzi taki moment w życiu człowieka albo w historii organizacji, w którym zmienia się miejsce zamieszkania lub siedzibę. Przyczyn może być wiele – zmiana pracy, awans, nowa sytuacja życiowa. Generalnie przeprowadzka to z reguły stres, pośpiech, gorączkowe dopinanie terminów i koordynacja rozmaitych usług.
Trzeba zamówić transport, popakować rzeczy, skoordynować odbiór niechcianych przedmiotów oraz przekazywanie lokali. Jeśli chodzi o najem, dotychczasowy lokal należy zdać wynajmującemu, a nowy – protokolarnie przejąć.
Pora odkryć karty: w styczniu nasza organizacja przeprowadzała się do nowej siedziby, a ten czas stał się okazją do przejrzenia kilkunastoletniego dobytku. Wieloletnia obecność w europejskim dyskursie o prawie, legislacji i sądownictwie nie pozostaje bez śladu – również tego materialnego.
Pełne dobytku szuflady i...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)