Sharenting a praca dzieci
Polskie prawo nie reguluje wprost zjawiska „dzielenia się rodzicielstwem” w internecie, dlatego warto rozważyć unormowanie komercyjnego wymiaru tej kwestii.
Obecność dziecka w cyfrowym świecie jego rodziców jest coraz bardziej powszechna. Dorośli, niejednokrotnie bezrefleksyjnie, upubliczniają wizerunek swoich pociech. To coraz powszechniejsze zjawisko definiowane jest jako sharenting. Jest ono połączeniem słów share (dzielić się) oraz parenting (rodzicielstwo), co można przetłumaczyć jako „dzielenie się rodzicielstwem”. Trend ten polega na regularnym publikowaniu przez rodziców w internecie informacji o dziecku, jego zdjęć oraz filmów przedstawiających fragmenty z życia. Co charakterystyczne – to dorośli, a nie młodzi ludzie decydują o doborze treści, tworzą je i ostatecznie upubliczniają – kreując cyfrową tożsamość małoletnich. Często dzieje się to bez świadomej zgody dziecka, a w przypadku tych młodszych – nawet bez ich wiedzy.
Niekiedy sharenting to coś więcej niż zwykłe dzielenie się chwilami z życia rodzinnego. Dla niemałej części rodziców stanowi on jeden ze sposobów zarabiania. Przy możliwościach, jakie dają media społecznościowe, nie chodzi już o symboliczne kwoty czy barter. Sharenting to coraz częściej zorganizowana, regularnie prowadzona działalność o charakterze...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)