Wolność wypowiedzi w służbie publicznej ma granice
Jeśli wypowiedź może zostać powiązana z pełnioną funkcją, a jej treść narusza podstawowe wartości służby publicznej, urzędnik musi liczyć się z konsekwencjami.
Wolność wypowiedzi jest fundamentem demokratycznego państwa prawnego – konstytucja gwarantuje każdemu prawo do wyrażania swoich poglądów. Jednak wolność słowa nie ma charakteru absolutnego, a urzędnicy służby publicznej znajdują się w szczególnej sytuacji. Z jednej strony jako obywatelom przysługuje im swoboda ekspresji, a z drugiej – wykonując zadania publiczne, podlegają ograniczeniom wynikającym z ich obowiązków służbowych i specyfiki pełnionej funkcji.
Granice wolności słowa urzędnika
Polskie prawo przewiduje możliwość ograniczenia wolności wypowiedzi urzędników w zakresie, w jakim jest to konieczne dla ochrony interesu publicznego. Już konstytucja w art. 31 ust. 3 stanowi, że wolności i prawa mogą podlegać ograniczeniom ustawowym, jeżeli jest to niezbędne m.in. dla bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego czy praw innych osób. W przypadku członków korpusu służby cywilnej istotnym dobrem chronionym jest neutralność polityczna administracji, konstytucyjny filar działania służby cywilnej (art. 153 ust. 1 konstytucji). Neutralność ta ma zapewnić lojalność wobec demokratycznie wybranych władz oraz równe traktowanie obywateli przez administrację. W praktyce oznacza to, że urzędnicy powinni powściągliwie wypowiadać się publicznie w sprawach politycznych i unikać działań podważających zaufanie do bezstronności urzędu.
Samo posiadanie statusu urzędnika...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)