Meksyk poświęca Kubę
Pod naciskiem Donalda Trumpa prezydent Meksyku Claudia Sheinbaum wstrzymała dostawy ropy dla Hawany. Czy to koniec komunistycznego reżimu?
„Złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma”: relacje między Stanami Zjednoczonymi a 130-milionowym Meksykiem to historia wzajemnej zależności. Co prawda gospodarka USA jest szesnaście razy większa niż południowego sąsiada, jednak Stany Zjednoczone od przeszło pół wieku bezskutecznie prowadzą „wojnę z narkotykami” (war on drugs), która mimo nawet pół miliona ofiar nie zapobiegła spektakularnej ekspansji meksykańskich gangów nie tylko w samym Meksyku, ale i w USA.
– Meksyk jest zasadniczo podzielony na trzy części. W pierwszej państwo właściwie nie jest obecne. Rządzą gangi, które rywalizują między sobą. Tak jest w stanach Michoacán, Guerrero, Sinaloa czy Morelos. To tu dochodzi do największej liczby zabójstw. Druga część to także upadłe państwo – rządzą gangi, które jednak podzieliły między sobą teren. Zasadniczo ci, którzy przestrzegają reguł, mają spokój. To Veracruz, Tamaulipas, Quintana Roo, Campeche czy Tabasco. W reszcie Meksyku państwo, owszem, jest obecne, ale aby się utrzymać, ściera się z gangami. I tu też jest bardzo dużo przemocy – tłumaczy „Rz” Carlos Barrachina, profesor politologii na Uniwersytecie Anáhuac w stolicy Meksyku.
To...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
