Zgoda narodowa
Od lat prokuratura dowodzi, że nie jest w stanie sama się zreformować i nie wyciąga wniosków z własnych błędów.
Jesteśmy społeczeństwem politycznie podzielonym na skrajnie sprzeczne opinie i trudno nam nawet w podstawowych kwestiach znaleźć kompromis. Okazuje się jednak, że nie jest to niemożliwe i są sprawy, w których potrafimy się zjednoczyć i przedstawiać w miarę spójne stanowisko.
Tym razem opinia publiczna zjednoczyła się w swoim niezadowoleniu ze sposobu funkcjonowania prokuratury. Nawiązuję do sondażu przeprowadzonego przez „Rzeczpospolitą”, w którym prawie siedemdziesiąt procent ankietowanych uznało, że prokuratorzy powinni ponosić odpowiedzialność finansową za swoje błędy. Konkretnie chodziło o pokrywanie z własnej kieszeni kosztów odszkodowań wypłacanych w związku z ich błędami przez państwo.
Dlaczego to jest zasadne, pisałem tydzień temu. Dziś skoncentruję się na tym, skąd wzięła się tak jednoznaczna niechęć do pracy prokuratorów. Wszak wartością wspólną dla nas wszystkich jest bezpieczne państwo, a prokuratorom, którzy to bezpieczeństwo mają zapewnić, powinno się zagwarantować pewien margines popełniania pomyłek.
Wydaje się, że słowem kluczem jest „pewien margines”. Jeżeli jakaś grupa zawodowa, działając w dobrej sprawie, od czasu do czasu popełni błąd, będzie to wybaczone. Gorzej, jeśli te błędy lub nadużycia z wyjątków zamieniają się w standard....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)