Boom na second-handy to nie tylko internet
Po raz pierwszy od 17 lat w Polsce przybywa stacjonarnych sklepów z towarami z drugiej ręki. Rynek napędzają jednak głównie zakupy online, gdzie sprzedaż wzrosła o 25 proc. w trzy lata.
Towary używane zdecydowanie nie są już kojarzone z ofertą dla najuboższych czy mocno oszczędzających, ale są odpowiedzią na nowe trendy konsumenckie czy zwyczaje zakupowe choćby najmłodszych generacji. W efekcie rynek rośnie – w 2025 r. liczba tego typu działalności wzrosła po raz pierwszy od 2008 r. Przybyło nieco ponad 400 sprzedawców, a ich liczba wynosi obecnie14,2 tys. – wynika z danych Dun & Bradstreet specjalnie dla „Rzeczpospolitej”.
Pierwsze od lat nowe sklepy
Autorzy opracowania wskazują, że rynek rośnie głównie za sprawą detalicznych sprzedawców odzieży, także tych w internecie. – Jednocześnie rośnie także sprzedaż używanych książek, płyt i starych mebli przy jednoczesnym spadku firm niewyspecjalizowanych, co jest nowym trendem na rynku – zauważa Tomasz Starzyk z Dun & Bradstreet. – Warto podkreślić, że wzrost liczby detalicznych sprzedawców artykułów używanych jest pierwszym od 17 lat. Wówczas na polskim rynku działało 23,4 tys. tego typu działalności. Od tego czasu zniknęło blisko 10 tys. firm w branży – dodaje.
Rozwój rynku odbywa się bowiem coraz mocniej dzięki internetowym sprzedawcom. Zgodnie z raportem OC&C w 2029 r. już co trzeci kupowany w Polsce element garderoby będzie pochodzić z drugiej ręki. Do tego czasu wartość polskiego rynku online odzieży używanej podwoi...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
