Młodych lekarzy czekają zmiany
Ministerstwo Zdrowia planuje zmienić tryb zdobywania specjalizacji przez lekarzy rezydentów. Nowemu pomysłowi zarzuca się legalizację nepotyzmu. Resort twierdzi, że zwiększy to dostępność lekarzy w mniejszych miejscowościach.
Obecnie lekarze zdobywają specjalizację na dwa sposoby. Pierwszy to tryb na etatach rezydenckich, za które płaci ministerstwo zdrowia, a drugi – na etatach pozarezydenckich, których koszt ponosi bezpośrednio szpital. Rekrutacja na oba te tryby jest taka sama – miejsca dostają ci, którzy najlepiej zdadzą lekarski egzamin końcowy. Resort zdrowia chce zmodyfikować dotychczasowe zasady. O tym, że zmiany obejmą tryb pozarezydencki wiadomo było już w zeszłym roku. Wzburzenie samorządu lekarskiego spowodowała jednak zapowiedź reformy trybu rezydenckiego, która padła ze strony przedstawicieli MZ podczas ostatniego posiedzenia Naczelnej Rady Lekarskiej.
– Nabór nie będzie wyglądał tak jak teraz, że lekarz, który zda najlepiej egzamin, dostaje rezydenturę i może wybrać miejsce odbywania specjalizacji. Lekarze będą kierowani tylko i wyłącznie do tych miejsc, które zostaną wybrane przez ministerstwo zdrowia – mówi Damian Patecki, członek prezydium i przewodniczący komisji kształcenia Naczelnej Rady Lekarskiej. – Obawiamy się, że to będą najgorsze miejsca, to znaczy takie, gdzie na przykład nikt nie chce pracować – dodaje.
– Rzeczywiście, chcemy inaczej rozdzielać miejsca rezydenckie – przyznaje prof. Mariusz Klencki, dyrektor departamentu rozwoju kadr medycznych w ministerstwie zdrowia.
„Półniewolniczy” status rezydenta
– Gdy spojrzy się na...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
