Okręty podwodne płyną powoli, ale konsekwentnie do celu
MON właśnie przesłało do szwedzkiego Saaba wstępny projekt umowy dotyczący zakupu trzech okrętów podwodnych. Właściwe negocjacje powinny ruszyć pod koniec marca. Umowa zostanie podpisana najpewniej w czerwcu.
Trwająca już co najmniej kilkanaście lat saga dotycząca zakupu okrętów podwodnych ma wreszcie duże szanse na szczęśliwy finał. – Zakup okrętów podwodnych to jeden z najważniejszych projektów tego rządu. Zespół pod moim kierownictwem przeanalizował ponad 3 tys. stron – mówił pod koniec listopada wicepremier, minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz i ujawnił, że decyzją Rady Ministrów kupimy trzy okręty podwodne od Szwecji. Wyprodukuje je koncern Saab Kockums, a polscy podatnicy zapłacą za okręty ok. 15 mld zł.
Po tym, jak w listopadzie rząd ogłosił, że wybrał Szwecję, 17 grudnia Kosiniak-Kamysz i szwedzki minister obrony Pål Jonson podpisali międzyrządowe porozumienie. – Rząd Szwecji, przy współudziale polskiego przemysłu zbrojeniowego, przewiduje inwestycje w polski przemysł, w polskie stocznie, ale także poszukiwanie i wykorzystanie polskich rozwiązań sprzętowych dla Sił Zbrojnych Szwecji – mówił polski polityk, o czym wówczas informowaliśmy na łamach „Rz”.
Kluczowe korzyści przemysłowe
Nieco ponad...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
