Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Kiepskie wybory do TK byłyby triumfem PiS

11 lutego 2026 | Prawo co dnia | Maciej Gutowski Piotr Kardas

Sędziowie Trybunału są sędziami konstytucyjnymi, nie zaś politycznymi gwarantami określonego sposobu orzekania o konstytucji.

Debaty dotyczące ustawy określającej tryb wyboru sędziowskich przedstawicieli do KRS, kształtu ustawy o przywróceniu praworządności, koncepcji orzeczeń nieistniejących jako metody porządkowania sądowego świata bezprawia nie tylko zdominowały przestrzeń publiczną, ale także zepchnęły na trzeci plan kwestie związane z wyborem sędziów Trybunału Konstytucyjnego na opróżnione miejsca.

Złożone pod koniec ubiegłego roku oświadczenie o  zmianie podejścia do koncepcji nieobsadzania wolnych miejsc w TK, połączone z zapowiedzią rozpoczęcia procedury, przestało kogokolwiek interesować. Publicznie trudno znaleźć jakiekolwiek informacje dotyczące procesu przygotowawczego wyboru nowych sędziów konstytucyjnych.

Fundamentalne zasady

Zarazem w przestrzeni nieformalnej wybrzmiewają tezy o przyjęciu koncepcji dokonania szybkiego wyboru, opartego na przedstawieniu kandydatur, krótkiej debacie parlamentarnej i decyzji. Koncepcja ta uzasadniana jest potrzebą ochrony kandydatów przed publicznym napiętnowaniem, uniknięcia politycznych przepychanek oraz medialnej kampanii negatywnej.

Gdyby powyższe informacje okazały się prawdziwe, wówczas stałoby się jasne, że fundamentalne zasady związane z obsadą sądu konstytucyjnego, które stanowiły jeden z podstawowych elementów projektu przywracania praworządności, są w tym przypadku iluzoryczne....

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13400

Wydanie: 13400

Spis treści

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament