Państwo i biznes na progu boomu
Polska wchodzi w największy cykl inwestycji publicznych w swojej historii. Problem w tym, że boom nadchodzi w momencie przeciążenia administracji, braków kadrowych w branży budowlanej i dekoniunktury na rynku. Pytanie nie brzmi już, czy inwestować, lecz czy państwo i biznes są w stanie ten boom udźwignąć.
Podczas panelu „Inwestycje publiczne – państwo i biznes” na EEC Trends uczestnicy zgodzili się, że skala nadchodzących projektów jest bezprecedensowa i obejmuje praktycznie wszystkie kluczowe sektory gospodarki: energetykę, transport, obronność oraz transformację klimatyczną. Jak wskazywał Jakub Jaworowski, członek zarządu BGK, w ciągu dekady na inwestycje w infrastrukturę strategiczną wydamy nawet bilion zł. Na liście flagowych projektów są m.in. elektrownia jądrowa i Port Polska.
Ze skalą tego przedsięwzięcia wiążą się jednak problemy. Eksperci zwracali uwagę, że przez kumulację dużych projektów rynek może nie być w stanie ich wszystkich obsłużyć. Ich nagromadzenie grozi również wzrostem cen, niedoborem wykonawców i przeciążeniem administracji wydającej decyzje środowiskowe czy pozwolenia na budowę. Jednocześnie rynek wciąż funkcjonuje w warunkach dekoniunktury. Banki widzą opóźnienie fali inwestycji, wysokie koszty energii i presję cenową. W efekcie część firm...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
