Czas rozliczeń
Mam nadzieję, że ogólnopolska komisja historyczna do zbadania zjawiska wykorzystania seksualnego w Kościele nie zostanie powołana. Nie dlatego, że jestem przeciwny jej powstaniu, lecz z tego względu, że w zapowiadanym kształcie może być nieskuteczna.
“Bóg bowiem każdą sprawę wezwie na sąd, wszystko, choć ukryte: czy dobre było, czy złe.” (Koh 12,14), czyli o pewności moralnej
Winny albo niewinny. Tertium non datur? Datur. W prawie kanonicznym poza wyrokiem skazującym i uniewinniającym istnieje trzeci rodzaj orzeczenia zwany „non constat”, czyli uwolnienie. Zapada, jeżeli nie jest możliwe uzyskanie moralnej pewności co do winy oskarżonego ze względu na brak dowodów, ich niewystarczalność lub sprzeczność odnośnie do zaistnienia czynu, popełnienia go przez oskarżonego lub uznania, że został on popełniony przez osobę niepoczytalną (por. „Vademecum” Kongregacji Nauki Wiary z 16 lipca 2020 r.). Nie jest to ani skazanie, ani uniewinnienie. Czy jest to rozwiązanie lepsze niż w świeckim prawie karnym, czy gorsze? Takie pytanie można postawić po ujawnieniu się kolejnej osoby twierdzącej, że była molestowana przez śp. bp. Jana Szkodonia. Stolica Apostolska w 2021 r., po przeprowadzeniu procesu karno- administracyjnego dotyczącego wykorzystania seksualnego osoby małoletniej przez hierarchę, wydała orzeczenie „non constat”. Z tą sprawą wraca również pytanie o kościelną komisję historyczną – czy sprawy wykorzystywania małoletnich powinien badać organ ogólnopolski, czy też kilka lokalnych?
Niejasne pojęcia
Warto przytoczyć słowa zawarte w komunikacie Nuncjatury Apostolskiej: „wina bp. Jana Szkodonia nie została udowodniona (non...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)