Aleksiej Nawalny znalazł czuły punkt Władimira Putina
Aleksiej Nawalny był wrogiem numer jeden Kremla. Do dzisiaj rosyjska opozycja demokratyczna nie podniosła się po jego śmierci i nie znalazła nikogo, kto mógłby zachwiać reżimem Władimira Putina.
7 maja 1925 r. rosyjski rewolucjonista Borys Sawinkow „wypadł z okna” ze znajdującej się na czwartym piętrze celi więzienia na Łubiance. W Moskwie wówczas stwierdzono, że doszło do samobójstwa. W ten sposób swoje życie zakończył jeden z najważniejszych przeciwników bolszewików, który osobiście stał za najgłośniejszymi zamachami w Rosji na początku XX w. Miał szerokie grono kontaktów w Europie. Spotykał się z Piłsudskim, Churchillem i nawet Mussolinim. Tak mocno wierzył w możliwość obalenia bolszewizmu, że dał się oszukać agentom OGPU. Wprowadzono go w błąd i podstępem zwabiono do Rosji. Służby Feliksa Dzierżyńskiego w tym celu zainscenizowały działalność podziemnej antysowieckiej organizacji w Związku Radzieckim. Wszystko po to, by pozbyć się człowieka, którego działalność zagrażała Kremlowi. Od tamtej pory minęło sto lat. Ale charakter pisma oficerów Łubianki, jak pokazuje historia Aleksieja Nawalnego, pozostaje ten sam.
Nie wiemy, czy do powrotu Aleksieja Nawalnego do Rosji z Niemiec w 2021 r. przyczynili się agenci Putina....
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)