Porządek publiczny również w internecie
Nie trzeba penalizować patostreamingu. On już dziś podlega karze. Należy natomiast podwyższyć sankcje za jego najbardziej obsceniczne formy.
Trudno dociec, dlaczego przez wiele lat organy ścigania były ślepe na patostreaming. Przemoc, poniżające wyzwania, przeklinanie, patologiczne upijanie się, wykorzystywanie osób bezdomnych, obrażanie ludzi – takie praktyki patostreamerów przynosiły im dochody, podczas gdy powinny rodzić odpowiedzialność co najmniej za wykroczenie.
Trzeba stosować prawo
Im bardziej szokujące nagranie, tym lepiej dla algorytmu, patotwórcy i platformy. Łatwo przyzwyczajamy się do przekraczania kolejnych granic. Gdy Daniel Magical przed dziesięciu laty urządzał internetowe streamy ze spożywaniem „kociołka” (mikstury alkoholi), osiągał oglądalność przekraczającą 60 tys. widzów. Prawo karne pozwalało reagować na takie zachowania. Dlaczego policja nic nie robiła?
Przyczyną była zapewne „praktyka” stosowania prawa, a w zasadzie jej brak. Skoro nikt nigdy nie korzystał z art. 51 kodeksu wykroczeń, by zapobiec zakłócaniu porządku w wirtualnym świecie, trudno było policjantowi podjąć decyzję o...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)