Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Wspinaczka reżysera i śpiewaków

18 lutego 2026 | Kultura | Jacek Marczyński
Mroczna atmosfera „Kobiety bez cienia” Richarda Straussa w ujęciu Mariusza Trelińskiego
autor zdjęcia: Krzysztof Bieliñski/TW-ON
źródło: Rzeczpospolita
Mroczna atmosfera „Kobiety bez cienia” Richarda Straussa w ujęciu Mariusza Trelińskiego

„Kobieta bez cienia” to Himalaje, na które czasem trzeba się wspiąć, by zobaczyć, jak wygląda wielki operowy świat. Czy warto było ten wysiłek podjąć w Operze Narodowej?

Na pewno ważne jest, że odważyła się na to orkiestra Opery Narodowej, która tak trudnego zadania nie podejmowała się od lat. W „Kobiecie bez cienia” zawarł sumę swoich muzycznych doświadczeń Richard Strauss, ostatni gigant operowej sztuki, któremu od stu lat żaden kompozytor nie jest w stanie dorównać, a i on w późniejszych dziełach nie zdobył następnego szczytu.

Strauss połączył w tym utworze ekspresjonistyczny, rozbuchany ekspresjonizm swoich wczesnych oper z finezją i lekkością rodem z ukochanego przez niego Mozarta. Orkiestra w największym składzie potrafi tu oszołomić słuchacza masą dźwiękową, by po chwili urzec prościutkim motywem zranionego Sokoła, naiwną piosenką chóralną Nienarodzonych Dzieci czy urokliwą kantyleną będącą wyrazem intymnych uczuć.

Niezawodny dyrygent

Bassem Akiki prowadzi pewną ręką muzyków Opery Narodowej, ale też i publiczność przez gąszcz tej muzyki. Nawet jeśli zdarzają się nierówności intonacyjne w grupach instrumentów, a orkiestrowe tutti nie zawsze jest czymś...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13406

Wydanie: 13406

Spis treści

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament