Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Szukaj w:
[x]
Prawo
[x]
Ekonomia i biznes
[x]
Informacje i opinie
ZAAWANSOWANE

Niezależne sądy są w Polsce od 108 lat dobrem luksusowym

18 lutego 2026 | Dodatek | Michał Romanowski

Nie wyobrażam sobie, że minister Waldemar Żurek przystanie na koncepcję „grubej kreski”, zakładającą zalegalizowanie istniejącego stanu rzeczy w wymiarze sprawiedliwości.

Od 1918 r. niezależne sądy są w Polsce dobrem luksusowym. Ich niezależność trwała w ciągu ostatnich 108 lat maksymalnie 34 lata (od 1918 do 1926 r. oraz od 1989 do 2015 r.), co daje wskaźnik 30 proc. Mam szczęście. Prawie połowę mojego życia przeżyłem w czasach rządów prawa. Marzę, aby ten wskaźnik dla kolejnych pokoleń wynosił 100 proc.

Sytuacja w Polsce i na świecie, obojętność oraz aktywność głosujących na partie promujące autorytaryzm budzą mój niepokój.

Wywołuje go także uległość prawników, biznesu i nauki wobec polityków. Ze zdumieniem czytam słowa niektórych znanych profesorów prawa, którzy przed wigilią Bożego Narodzenia 2025 r. na łamach opiniotwórczych mediów nawoływali do refleksji o tym, czy ktokolwiek jeszcze jest zainteresowany realną naprawą sądownictwa. Igor Tuleya jest. Paweł Juszczyszyn jest. Marzanna Piekarska-Drążek jest. Ewa Gregajtys jest. Ewa Leszczyńska-Furtak jest. Krzysztof Krygielski jest. Beata Najjar jest. Wymieniłem tylko sędziów, których reprezentuję, ale jest ich znacznie więcej. Pięknie mówił o nich sędzia Jacek Gudowski w przemowie w marcu 2025 r. na Uniwersytecie Jagiellońskim. Sędziów zrzeszonych w stowarzyszeniu Iustitia jest ok. 4 tys. Jest wielu prokuratorów i profesorów prawa. Jest mnóstwo adwokatów i radców prawnych. Są tym zainteresowane miliony...

Dostęp do treści Archiwum.rp.pl jest płatny.

Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.

Ponad milion tekstów w jednym miejscu.

Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"

Zamów
Unikalna oferta
Wydanie: 13406

Wydanie: 13406

Spis treści

Gość „Rzeczpospolitej”

Zamów abonament