Sławomir Cenckiewicz nie powinien nigdy zostać szefem BBN
Od szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego oczekujemy, że będzie tym, który daje pozytywną siłę, energię do działania i integruje środowisko bezpieczeństwa – mówi gen. bryg. rez. Roman Polko, były p.o. szefa BBN.
Do dymisji ze stanowiska szefa BBN podał się dr hab. Sławomir Cenckiewicz. Jednym z kluczowych argumentów, jakie podał, miała być obstrukcja przedstawicieli rządu w jego dostępie do informacji niejawnych i związany z tym hejt.
Jeżeli to miałoby być przyczyną, to on nie powinien w ogóle obejmować tego stanowiska. Ja sobie nie wyobrażam siebie w sytuacji, że przez wiele miesięcy sprawuję stanowisko i odchodząc, nie mówię o swoich osiągnięciach. Nie można być jednocześnie ofiarą i człowiekiem sukcesu. A od szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego oczekujemy, że będzie tym, który daje pozytywną siłę, energię do działania i integruje środowisko bezpieczeństwa. To jest porażające, że można odchodzić w atmosferze płaczliwego ministra, gdy w sektorze bezpieczeństwa oczekuje się mocnych postaw.
Druga rzecz, profesor Cenckiewicz od początku popełnił błąd, ponieważ w opozycji do innych szefów BBN, czasem wbrew ogólnym kierunkom działania Pałacu Prezydenckiego, nie organizował spotkań...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
