Mimo wojny krytykujemy rząd
Trwa wojna i wrogiem dla nas jest Rosja. Ale jeżeli widzimy złe zarządzanie krajem, to musimy na bieżąco to naprawiać – mówi „Rzeczpospolitej” Sewgil Musajewa, redaktorka naczelna „Ukraińskiej Prawdy”.
Czy w czasie wojny da się walczyć z wrogą propagandą i dezinformacją, a jednocześnie nie ograniczać wolności słowa?
Tak naprawdę od dezinformacji wszystko się zaczęło. Rosja prowadziła ofensywę propagandową na Krymie i we wschodniej części naszego kraju. Niestety wówczas, w 2014 r., odniosła sukces. Dlatego Ukraina dzisiaj ma największe doświadczenie w Europie, jeżeli chodzi o ochronę przestrzeni medialnej przed rosyjską dezinformacją i propagandą. Na początku pełnoskalowej inwazji skupialiśmy się na opisywaniu zbrodni wojennych Rosji na terenach okupowanych. Ale po kilku miesiącach zrozumieliśmy, że powinniśmy się również przyglądać działaniom naszego rządu i wróciliśmy do krytycznego podejścia do władz, co jest bardzo ważne w trakcie wojny. W czasie wojny jest wiele ograniczeń, które wpływają na życie codzienne kraju. Ale dla mnie oczywiste jest to, że w czasie wojny musi być pluralizm i krytyczne dziennikarstwo.
Czy rzetelne dziennikarstwo ma szansę na przetrwanie w czasie wojny i cenzury?
Trwa wojna i wrogiem dla nas jest Rosja. Ale jeżeli widzimy złe zarządzanie krajem, to musimy na bieżąco to naprawiać. Mimo wojny mamy demokrację, krytykujemy rząd, bo to pomaga Ukrainie się bronić. Nawet w trakcie wojny publikujemy materiały śledcze...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
