Ciągłe wojny zmieniły poglądy Izraelczyków
Krytyka Beniamina Netanjahu pod adresem ministra bezpieczeństwa narodowego Itamara Ben-Gwira jest wyłącznie na pokaz – mówi „Rzeczpospolitej” Avi Scharf z liberalnego dziennika ”Haarec”.
Upokarzające potraktowanie członków flotylli Sumud wywołało oburzenie na świecie. W mediach izraelskich tego nie widać. Są suche informacje.
Ta sprawa nie została przemilczana zwłaszcza w kontekście międzynarodowych reakcji i na zachowania ministra bezpieczeństwa narodowego Ben-Gwira, reprezentującego rząd. W Izraelu reakcje zależą od tego, kogo zapytać. W oczach zwolenników prawej strony sceny politycznej zatrzymani uczestnicy flotylli to terroryści, którzy zasłużyli na to, jak zostali potraktowani. W oczach obywateli o poglądach lewicowych są to działacze ruchów pokojowych.
Zachowanie ministra Ben-Gwira zostało skrytykowane publicznie przez premiera Netanjahu oraz szefa izraelskiej dyplomacji. Czy było to szczere?
Absolutnie nie. Krytyka została zaprezentowana wyłącznie w języku angielskim jako reakcja na oburzenie światowej opinii publicznej. Nikt w rządzie nie zareagował bezpośrednio po publikacji skandalicznych filmików, lecz dopiero gdy sprawa stała się głośna za granicą.
Jak to się stało, że Ben-Gwir oraz jego polityczny partner minister finansów Becalel Smotricz, obaj nacjonaliści z prawicowej...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)