Od czego zależą losy Koalicji Obywatelskiej?
Niedzielne referendum w Krakowie budziło wiele emocji. Politycy Koalicji Obywatelskiej nie ukrywali, że stawką jest nie tylko Kraków, lecz także inne miasta. Los partii stanął pod znakiem zapytania.
W ostatnich tygodniach plac Wszystkich Świętych i mieszczący się przy nim krakowski magistrat znajdują się w centrum politycznej uwagi.
Od głosowania w referendum nad odwołaniem Aleksandra Miszalskiego z KO oraz Rady Miasta Krakowa może zależeć jednak znacznie więcej. Po pierwsze to, czy w kolejnych miastach w Polsce, gdzie rządzi KO, odbędą się podobne plebiscyty, ale po drugie i nawet ważniejsze – jak podkreśla jeden z naszych rozmówców z KO – czy aż do sierpnia (wówczas mogłyby nastąpić powtórne wybory w Krakowie) rząd będzie miał trudności z dokonaniem ewentualnych zmian personalnych w swoim łonie i przygotowaniem gruntu pod wybory do Sejmu w 2027 r.
Emocje rosną
W Krakowie głosowanie rozpoczęło się o 7:00. Z nieoficjalnych informacji (Krajowe Biuro Wyborcze w Krakowie nie podaje danych cząstkowych w tym przypadku), że na godzinę 13:00 frekwencja wynosiła 12,4 proc. Aby doszło do odwołania Miszalskiego, potrzebna jest frekwencja na poziomie 27 proc. Głosowanie zakończyło się o godz. 21 - już po zamknięciu tego wydania. Najważniejszym obecnie, konkretnym punktem odniesienia dla głosowania w Krakowie może być referendum w Zabrzu z ubiegłego roku. Na Śląsku udało się organizatorom...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
