Wolty Trumpa dobiją NATO
Traktat Północnoatlantycki zakładał de facto automatyczną odsiecz całego paktu dla zaatakowanego kraju. Prezydent USA uzależnił pomoc od swoich sympatii politycznych.
Pięć dni po ogłoszeniu w mediach społecznościowych przez Donalda Trump wysłania do Polski 5 tysięcy amerykańskich żołnierzy wciąż nie wiadomo, co przywódca USA miał na myśli. Wznowienie wstrzymanej 12 maja rotacji pancernej, brygadowej grupy bojowej? Przesunięcie części sił z Niemiec do Polski? W piątek w trakcie spotkania szefów dyplomacji NATO w szwedzkim Helsingborg sekretarz generalny Mark Rutte przyznał, że plan Amerykanów nie jest i dla niego jeszcze w pełni jasny.
W swoim wpisie na platformie Truth Social Trump zapowiedział „dodatkowe” 5 tys. wojskowych ze Stanów w Polsce. Jednak to wydaje się mało prawdopodobne. W każdym razie szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski powiedział w Szwecji, że „dziękuję za to, iż obecność amerykańskich wojsk pozostanie na mniej więcej dotychczasowym poziomie”. Także minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz przyznał, że to, „co wydaje się pewne”, to utrzymanie dotychczasowego kontyngentu.
Wciąż nie ma strategii przeglądu sił USA
„Wall Street Journal” wierzy, że Waszyngton planuje przesunięcie wojsk z Niemiec do Polski. W grę miałaby wchodzić dyslokacja 2. Pułku...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
