Polskie ciężarówki tracą europejski rynek
W I kwartale 2026 r. zakończyło działalność niemal tyle firm, ile w całym 2025 r. Paradoksalnie cała branża może na tym skorzystać: będzie więcej towarów do wożenia i mniejsza walka o zlecenia.
Słabnie polska branża transportowa. Jak podaje Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych (ZMPD), w pierwszym kwartale 2026 r. działalność zakończyły 1234 firmy. – To prawie tyle, ile w całym roku ubiegłym. Sądzę, że to się będzie pogłębiać, bo sytuacja w branży jest zła – mówi Piotr Mikiel, dyrektor departamentu transportu ZMPD.
Negatywne perspektywy spowodowane wzrostem kosztów i słabnącą koniunkturą gospodarczą potwierdzają eksperci. Jak podaje Polski Instytut Ekonomiczny (PIE), badający nastroje gospodarcze przedsiębiorstw w Polsce Miesięczny Indeks Koniunktury dla branży TSL (transport, spedycja, logistyka) spadł w maju o prawie 11 pkt., najmocniej ze wszystkich sektorów. – Firmy częściej wskazywały na spadek sprzedaży i liczby zamówień niż na ich wzrost, a część przedsiębiorstw sygnalizowała nadmiar mocy przy obecnym poziomie popytu oraz ograniczoną płynność finansową – tłumaczy Anna Szymańska, kierownik Zespołu Wsparcia Badań PIE. Jednocześnie nasiliły się problemy związane z niepewnością gospodarczą, kosztami pracowniczymi, finansowaniem działalności i zatorami płatniczymi.
Popyt będzie dalej spadać
Jeśli dotąd problemem transportowców była wojna w Ukrainie, to teraz jest nim wojna na Bliskim Wschodzie. W marcu analitycy PKO Banku Polskiego wskazywali, że wywindowane przez konflikt...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)