Młode kancelarie kontra stare reguły
Zamiast wracać do prostego sporu o to, czy reklama prawników jest dozwolona, warto postawić pytanie o konkretne wytyczne.
Sławomir Mrożek napisał w swojej autobiografii: „Kiedy człowiek jest młody, próbuje wyprzedzić świat. Potem zaledwie dotrzymuje mu kroku, aż wreszcie zaczyna być przez świat wyprzedzany”. Można z dużą dozą pewności stwierdzić, że jego słowa przystają do sytuacji na rynku prawniczym lepiej niż kiedykolwiek dotąd. Konflikt między tym, co stare, a tym, co nowe, choć obecny w tej branży od zarania dziejów, jest dziś widoczny gołym okiem, zwłaszcza w kwestii regulacji dotyczących promowania usług kancelarii i prawników.
W przyszłości pytanie o te zasady będzie coraz bardziej splatało się z obecnością online: w dobie AI, wyszukiwarek internetowych, portali prawniczych i publicznego dyskursu. Wciąż wyjątkowo niejasne pozostają granice tego, co jest dozwolone, a co już nie. Powiedzmy sobie jednak wprost – nawet bardziej elastyczne kodeksy etyki same w sobie nie rozwiążą tego problemu. Potrzebne są nie tylko prawa i zakazy, ale również przewidywalność oraz konkretne wytyczne. Młody prawnik musi mieć jasność, czy i w jaki sposób wolno mu prowadzić profil ekspercki na LinkedIn, ogłaszać się za pośrednictwem Google Ads czy korzystać z usług agencji PR, czy też każde z tych działań może narazić go na zarzut nieetycznej reklamy.
Konkurencja rośnie w siłę
Polski rynek usług prawnych jest coraz bardziej nasycony. Według oficjalnego Rejestru Adwokatów w Polsce zarejestrowano...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)