W kwestii jawności państwo nie może szukać drogi na skróty
Reforma dostępu do informacji publicznej powinna zacząć się od uporządkowania praktyk urzędów, cyfryzacji i ustawowego rozwiązania problemów – mówi „Rz” Marek Chochowski z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich.
Niedawno w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odbyło się spotkanie dotyczące przyszłości ustawy o dostępie do informacji publicznej. Co dziś z perspektywy Biura Rzecznika Praw Obywatelskich jest najważniejsze w tym obszarze?
Trzeba zacząć od tego, że te problemy nie są nowe. Spotkanie w KPRM zostało zakomunikowane jako początek dyskusji o przyszłości ustawy dostępowej, tymczasem w Biurze RPO te kwestie są intensywnie monitorowane od 2022 r. Od dwóch lat prowadzimy już uporządkowane prace analityczne. Sam zwarty tekst obejmuje ponad 100 stron, a cały materiał – analizy, oceny, zestawienia problemów, pisma do organów oraz pisma procesowe – to kilkaset stron.
Co wynika z tych prac? To są pojedyncze problemy czy raczej większy kłopot ze stosowaniem ustawy?
W sumie zidentyfikowaliśmy 24 kategorie problemowe: 12 ogólnych i 12 szczegółowych. Dotyczą one zarówno konstrukcji ustawy, jak i sposobu jej stosowania przez organy administracji publicznej. Nie powiedziałbym jednak, że istnieje jakaś jedna największa dysfunkcjonalność, z której da się wyprowadzić wszystkie pozostałe. Jest wręcz odwrotnie. Problem polega na tym, że te kategorie są ze sobą wzajemnie powiązane.
Nie da się po prostu powiedzieć: najważniejszy jest BIP, publikowanie informacji z urzędu, anonimowe wnioski, nadużycie...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
