Polityka egoizmu dojechała do ściany
Politycy nie mają „wychodzić do ludu”. Ludzie nas wybrali – nasza praca to reprezentować ich sprawy, rozwiązywać problemy – mówi Aleksandra Owca, współprzewodnicząca Razem i kandydatka na prezydentkę Krakowa.
Tego lata wszystkie drogi w polskiej polityce prowadzą do Krakowa. Przyjeżdżają ważni politycy, Adrian Zandberg był na pani inauguracji. Czy oni mają rację, traktując te wybory jako poligon przed jesienią 2027 r.?
Same wybory są bez wątpienia krakowskie. Rozbijają się o problemy Krakowa i jego dzielnic, o konkretne rozwiązania w polityce miasta. Nie jesteśmy poligonem doświadczalnym dla żadnych partii. Sam rozkład poparcia nie będzie też na pewno reprezentatywny dla kraju – jesteśmy drugim miastem Polski, rozkład sił politycznych jest zupełnie inny niż średnia w kraju.
Jeśli coś można będzie przełożyć na wnioski w skali kraju, to nie wynik wyborów, ale moim zdaniem gotowość poszczególnych sił politycznych. Widać to po koalicji rządzącej, która najpierw w swojej arogancji długo nie dopuszczała myśli, że jej prezydent może zostać odwołany, a potem okazało się, że nie ma planu na to, co zrobić, kiedy referendum okazało się skuteczne. Odwołanie struktur lokalnej KO, przepychanki, wątpliwości, czy ma być jeden kandydat, czy więcej, czy będzie rajdowcem, profesorem czy partyjnym żołnierzem. Wreszcie kompletnie lekceważące ogłoszenie senatorki Moniki Piątkowskiej z warszawskiego trawnika. To pokazuje gotowość partii do brania odpowiedzialności – za politykę krajową i za regiony czy raczej brak tej gotowości.
Zostawmy...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)
